Thursday, March 27, 2008

O co chodzi z tymi 1-week-fight?

Niektórzy z odwiedzających zastanawiają się pewnie, skąd pomysł na taki tryb funkcjonowania, jaki przyjęliśmy? Pierwsze skojarzenia nie są najlepsze: “ilość zamiast jakość”. Rzeczywiście, na pierwszy rzut oka, w każdej z naszych dotychczasowych produkcji widać pewną surowość wykonania i wąski zakres dostępnych funkcji.

Nasz pomysł jednak w tym momencie się nie kończy, ale właśnie zaczyna. Oczywiście zamierzamy tygodniowe projekty rozwijać - tutaj nie stawiamy sobie żadnych ograniczeń. Ale zakładamy, że projekty naprawdę dobre - będą przyciągać użytkowników już na tak wczesnym etapie. I tylko wtedy warto jest dalej inwestować swój czas.

Mamy nawet taki dowcip: “Dodajemy ten “ficzer”? Spoko, za sto założonych kont możemy go dodać. A tamten? Ooo… tamten będzie kosztować z tysiąc!”.

A więc tu prośba dla tych, którzy logują się w którymś z naszych projektów. Jeśli projekt “podoba ci się, ale…” - wstąp na naszego bloga i tutaj zostaw swoją opinię, propozycje ważnych funkcjonalności lub poprawek.

I jeszcze o samej idei.

Startup’y zalewają nas każdego dnia. Zaglądam regularnie na Antyweb i nie jestem w stanie przeglądać nawet tych wyławianych przez Hazana. A jednak te, które zdobywają popularność - robią to niespodziewanie (nie mogli wymyślić lepszej domeny niż .com.pl?). Nie ma żadnej złotej recepty na udany projekt i my też nie udajemy, że ją mamy.

Dlatego naszym celem jest szukanie pomysłów wartych przysłowiowy milion z założeniem, że jeden będzie wart pracy nad powstałą w całym roku dwunastką. Jednocześnie nie zamierzamy wypuszczać półproduktów. Serwis musi działać i dobrze wykonywać przynajmniej jedną pożyteczną i potrzebną funkcję.

Jak nam idzie? Ocenę pozostawiamy Wam. I szykujemy się na kolejny kwietniowy projekt. Coming soon.

Wydarzenia w sieci

Nareszcie uruchomiliśmy trzeci z serii serwisów-w-tydzień, tym razem naciągając nieco znaczenie słowa “tydzień” — od momentu rozpoczęcia prac minęło 15 (piętnaście) dni. Straciliśmy 5 z nich z powodu świąt i przygotowań do Bootstrapu, ale nawet biorąc to pod uwagę wyraźnie wybraliśmy funkcje, które razem wykraczają poza ramy jakie sobie ustaliliśmy.

Tak czy inaczej, serwis już działa.

Oiola (screenshot)

Nazywa się oiola.com i pomaga w zorganizowaniu imprezy. W tej chwili umożliwia:

  • utworzyć stronę ze szczegółami wydarzenia: co, kiedy i gdzie będzie się działo, włącznie z mapą,
  • zebrać zgłoszenia osób, które chcą wziąć w imprezie udział; organizator wybiera, czy zgłoszenia są opcjonalne, wymagane czy może konieczne-i-do-zatwierdzenia (dzięki czemu można określić limit liczby miejsc, jeśli to jest potrzebne),
  • wstawić na innych stronach wklejki ze szczegółami imprezy i formularzem rejestracji.

Oczywiście, chcemy ulepszać i rozbudowywać serwis, więc będziemy wdzięczni za opinie i sugestie. Oiola.com jest dostępna publicznie, ale konta jeszcze nie — jesteśmy na etapie testów, więc jeśli pomysł Cię zainteresował wystarczająco, żeby wypróbować ten serwis, napisz do nas.

powered by L1